
Rekonstrukcja wyglądu wykonana na podstawie policyjnego rysopisu z 1844 roku.
Poszukiwana mieszkanka Rakoniewic
W dokumencie czytamy, że Henriette Levi przebywała wówczas w Rakoniewicach (niem. Rakwitz).
Była żoną Jakoba Leviego, znanego oszusta nazywanego “Baronem”, córką Abrahama Schmerla oraz siostrą Moritza Schmerla. Cała rodzina była dobrze znana organom ścigania w różnych częściach ówczesnych Niemiec.
Policyjny opis Henriette był wyjątkowo szczegółowy:
- wiek: 34 lata,
- niski wzrost,
- szczupła sylwetka,
- brązowe włosy,
- duże, ciemnoniebieskie oczy,
- mała, owalna twarz,
- pełne, białe zęby,
- mała brodawka na lewym policzku, blisko nosa.
Jednak najbardziej interesujący był opis jej charakteru.
Według policyjnego raportu Henriette była “niezwykle przebiegła i podstępna”, a jednocześnie bardzo uprzejma, rozmowna i potrafiąca zjednywać sobie ludzi.
Kobieta, która potrafiła manipulować ludźmi
Autor listu gończego nie ukrywał swojej niechęci do Henriette. Pisał, że dzięki urokowi osobistemu, inteligencji i umiejętnościom manipulacji wielokrotnie pomagała swoim ściganym krewnym.
Według raportu nawet niektórzy urzędnicy mieli ulegać jej wpływowi.
W dokumencie możemy przeczytać, że:
nawet niektórzy urzędnicy, którzy nie byli dostatecznie stanowczy w wykonywaniu obowiązków, stawali się ofiarami jej sztuki uwodzenia i manipulacji.
Był to niezwykle ostry osąd, pokazujący jak bardzo obawiano się jej zdolności wpływania na innych ludzi.
Berlin, Frankfurt i Rawicz
Henriette Levi wielokrotnie stawała przed sądami.
W Berlinie została skazana za oszustwo i paserstwo na trzy miesiące robót karnych.
W 1833 roku została aresztowana we Frankfurcie nad Odrą wraz z członkami swojej rodziny pod zarzutem kradzieży targowej. Skazano ją na trzy miesiące ciężkiego więzienia, które odbyła w Rawiczu.
Kilka lat później ponownie znalazła się przed sądem we Frankfurcie nad Odrą.
Tym razem oskarżono ją nie tylko o oszustwo, ale również o próbę wywierania wpływu na sędziego. Ostatecznie otrzymała karę ośmiu dni więzienia.
Proces w Wolsztynie
Najciekawszy dla mieszkańców naszego regionu jest epizod związany z Wolsztynem.
W 1838 roku Henriette oraz jej brat Moritz zostali aresztowani przez Królewski Pruski Sąd Ziemski i Miejski w Wolsztynie.
Oskarżono ich o liczne oszustwa.
W pierwszej instancji Henriette została skazana na osiemnaście miesięcy robót karnych. Jednak po odwołaniu wyrok został uchylony i kobieta odzyskała wolność.
Spektakularna ucieczka
Jednym z najbardziej niezwykłych epizodów w życiu Henriette była ucieczka z aresztu.
W 1839 roku przebywała wraz z członkami rodziny w więzieniu w Delitzsch pod zarzutem paserstwa.
12 stycznia 1840 roku udało jej się zbiec wraz z mężem Jakobem Levi i Juliuszem Hamburgerem.
Nie cieszyła się jednak długo wolnością.
Jeszcze w tym samym miesiącu została schwytana w Eilenburgu.
Historia niczym z filmu
Jeszcze bardziej niezwykłe wydarzenie miało miejsce podczas transportu więźniarki.
Henriette miała zostać przewieziona z Eilenburga do Delitzsch. W czasie podróży przekonała eskortującego ją mężczyznę, że zna miejsce ukrycia skarbu.

Henriette Jette Levi w eskorcie policji.
Obiecała podzielić się kosztownościami.
Mężczyzna uwierzył jej opowieściom i pomógł jej uciec.
Nie trwało to jednak długo.
Według dokumentu Henriette została ponownie schwytana, a następnie skazana na wieloletnią karę ciężkiego więzienia.

Henriette Jette Levi w więzieniu
Rakoniewice na kartach policyjnych archiwów
Historia Henriette Levi pokazuje, że XIX-wieczne Rakoniewice pojawiają się nie tylko w dokumentach urzędowych, księgach parafialnych czy statystykach gospodarczych.
Czasami odnajdujemy je również w policyjnych archiwach pełnych niezwykłych postaci i sensacyjnych historii.
Trudno dziś oddzielić fakty od przesady urzędników, którzy sporządzali podobne raporty. Nie ulega jednak wątpliwości, że Henriette Levi była znana organom ścigania w różnych regionach ówczesnych Prus, a jej losy mogłyby posłużyć za scenariusz filmu sensacyjnego.
Źródło
“Allgemeiner Polizei-Anzeiger”, nr 23, Gotha, 22 marca 1844 r.

