W czasie ukazania się tego komunikatu ks. prob. znajdował się na rekolekcjach w Poznaniu. Kłamliwy komunikat “Iskry” do tego stopnia wzburzył obywatelstwo miasta, że chcąc wyrazić ks. proboszczowi swoje zaufanie i dać mu widomy wyraz zadośćuczynienia, postanowiono samorzutnie spotkać ks. proboszcza na dworcu. O godz. 10 zebrało się na dworcu przeszło 400 osób, przyczem wychodzącego z wagonu ks. proboszcza obrzucono kwiatami i w manifestacyjnym pochodzie odprowadzano na plebanję. Na dworcu i w czasie pochodu wznoszono okrzyki “Niech żyje” na cześć . proboszcza, równocześnie wyrażając głośno oburzenie przeciwko oszczercom.
Wzruszony takim objawem przywiązania swoich parafjan ks. prob. Dadaczyński dziękował manifestantom, wyrażając nadzieję, że Województwo nie uzna fałszywych zeznań aranżerów notatki i uwzględni życzenia olbrzymiej większości obywateli, przytem nawoływał do cierpliwości i zachowania spokoju. Zaznaczyć należy, że wzburzenie w mieście przeciwko domniemanym autorom komunikatu “Iskry” kom. burm. Śniateckiemu i przywódcy miejscowej “sanacji” Syllerowi jest olbrzymie, ponieważ wszystkie fakty przytoczone w komunikacie są albo z gruntu fałszywe, albo tendendcyjnie przeinaczone. W każdym razie odruch ludności manifestacyjnie spotykającej niesłusznie oczernionego duszpasterza jest dowodem wyczerpania się cierpliwości i pogłębienia się nienawiści do narzuconego miastu kom. burmistrza.
Świadkiem manifestacji byli oficerowie i wojskowi przybywający na ćwiczenia wojskowe oraz liczni pasażerowie jadący do Wolsztyna.
Gazeta Polska: codzienne pismo polsko-katolickie
dla wszystkich stanów 1932.08.25 R.36 Nr194

